O przemądrym siostrzeńcu pani minister edukacji, który nie zainwestował w Amber Gold

Nigdy bym nie wpadła na to, by bronić idei gimnazjów w tak kuriozalny sposób, jaki zaprezentowała pani minister edukacji, Krystyna Szumilas. Otóż jej zdaniem gimnazja uchroniły tych, którzy mieli ogromne szczęście do nich uczęszczać, przed wtopieniem pieniędzy w tę spółkę-krzak. Nieważne, że spółka istniała legalnie, właściciel chodził w garniturze, zamiast w pasiaku, nieważne, że organy państwowe – koledzy i koleżanki pani Szumilas – nie zrobiły nic, aby właściciela przymknąć, a działalności zakazać. Nieważne, że ludzie – rzeczywiście trochę naiwni – zaufali mediom  i politykom i bojąc się kryzysu postanowili zainwestować w to, co ponoć było najbezpieczniejsze, bezpieczniejsze od walut z sinusoidalnymi kursami i nieruchomości, w których zapowiadano spadek cen. Nieważne, że zawiniło głównie państwo pozwalając oszustowi na założenie formy i cyckanie ludzi, którzy myśleli, że jak przychodzą do normalnej firmy – parabanku działającego (przynajmniej teoretycznie) na podstawie i w granicach ustawy prawo bankowe – to mogli się spodziewać, że w razie czego prawo ich jakoś obroni. Ot naiwni.
A co ma do tego gimnazjum? Doprawdy nie rozumiem… Czyżby państwo zamiast zająć się śledztwem i poszukiwaniem pieniędzy sprzeniewierzonych przez Plichtę, to robi statystyki – jacy klienci dali się nabrać na Amber Gold, w jakim są wieku i czy „załapali się” na gimnazjum, czy już nie? Bo skąd że by inaczej pani minister miała informacje na temat zależności „Amber Gold – gimnazjum”? Chyba nie jest tak głupia, by wyciągać tak daleko idące wnioski na podstawie jednego tylko przypadku – swojego siostrzeńca? Jeśli to miałby być jakikolwiek argument w jakiejkolwiek dyskusji, to ja podam lepszy – mój kot nie skończył żadnej szkoły, nawet czytać i pisać nie umie – i też nie zainwestował w Amber Gold. Czy nie mógłby to być argument za całkowitym zniesieniem edukacji? Przynajmniej zaoszczędzilibyśmy parę złotych na pensje dla niewydarzonych urzędników, którzy podają w poważnej dyskusji tak durne argumenty…

A tak odrobinkę poważniej – jeśli rzeczywiście istnieje statrystyka pokazująca, że to głównie osoby, które nie chodziły do gimnazjum, straciły swoje pieniądze w Amber Gold, to może, pani minister Krystyno Szumilas jest nieco prostszy powód – ludzie zainwestowali tam wysokie kwoty, po kilkadziesiąt, sto tysięcy. Chyba większe jest prawdopodobieństwo, że to 30-, 40-czy 50-latek ma tak wysokie oszczędności, niż przeciętny 26-latek, który najpewniej dopiero co zakończył studia. Tak sobie to wykalkulowałam moją prostą, nieskażoną gimnazjum głową.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii publicystyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s